Jak mowa dziecka kształtuje się przy stole
Każdy rodzic z niecierpliwością czeka na pierwsze słowa swojej pociechy. Warto jednak pamiętać, że mowa dziecka jest „wierzchołkiem góry lodowej”, na którą składa się ogrom pracy małego człowieka, często niedostrzeganej. Jedną z takich codziennych aktywności jest — choć rzadko o tym myślimy — jedzenie, a przecież odbywa się ono dużo wcześniej, zanim maluch wypowie pierwsze sylaby.
Człowiek używa tych samych narządów zarówno do jedzenia, jak i mówienia. Zanim maluch nabędzie umiejętności posługiwania się językiem, wargami czy żuchwą, musi je trenować. Pobieranie i rozdrabnianie pokarmu to świetny trening — dziecko wzmacnia czucie w buzi, uczy się skomplikowanych ruchów języka, które potem przydadzą się do wymawiania konkretnych głosek, a także wzmacnia mięśnie potrzebne do mówienia, ćwicząc koordynację, dzięki której stopniowo powstają coraz dłuższe i bardziej skomplikowane wyrazy.
Rozszerzanie diety to coś więcej niż nowe smaki
Jednym z ważnych momentów w rozwoju dziecka jest czas rozszerzania diety — wtedy, gdy maluch zaczyna poznawać nowe smaki, konsystencje i faktury jedzenia. To dla wielu rodziców okres pełen pytań, prób i błędów. Warto pamiętać, że nie zawsze wszystko przebiega „książkowo” — i to jest zupełnie normalne.
Nauka gryzienia, żucia i połykania nie może odbywać się w oderwaniu od jedzenia. Z kolei mowa nie wykształci się samoistnie bez przygotowania mięśni buzi.

Podczas rozszerzania diety maluch poznaje różne tekstury, konsystencje i temperatury. Poza tym łatwiej przechodzi przez okres ząbkowania, a co ważne — więcej wokalizuje. Mięśnie buzi wzmacniają się naturalnie wtedy, gdy dziecko je różnorodne posiłki i ma okazję ćwiczyć je we własnym tempie.
Dlatego sposób żywienia dziecka ma znaczenie nie tylko dla brzuszka, ale też dla rozwoju mowy. Jeśli coś w jedzeniu niepokoi rodzica, warto to zauważyć i potraktować z uważnością — nie z lękiem, lecz jako sygnał, że dziecko może potrzebować dodatkowego wsparcia.
Tylko 5% rodziców czeka na właściwy moment
Rozszerzanie diety powinno zaczynać się wtedy, gdy niemowlę jest gotowe, co zazwyczaj ma miejsce około 6. miesiąca życia. Niestety badania pokazują, że tylko 5% rodziców czeka do tego momentu. Przedwczesne wprowadzanie nowych posiłków może prowadzić do problemów z jedzeniem, a w konsekwencji — do trudności w artykulacji i rozwoju mowy.
Więc co robić, zanim dziecko zacznie mówić?
• Daj sobie i dziecku czas przy próbowaniu nowości
Jedzenie powinno kojarzyć się z przyjemnością i spędzaniem wspólnie czasu. W takich okolicznościach już od najmłodszych lat uczymy dziecko zdrowej relacji z posiłkami.
• Pozwól dziecku jeść samodzielnie
Coraz popularniejsza staje się metoda BLW („bobas lubi wybór”). Polega ona na tym, że niemowlę je samodzielnie, a karmienie przez rodzica lub podawanie gładkich przecierów zdarza się tylko okazjonalnie. Zaufaj dziecku i pozwól mu decydować, czego i ile zje.
• Dbaj o różnorodność jedzenia
Dziecko zwykle potrzebuje od 8 do 15 prób podania nowego produktu, zanim zdecyduje, czy go polubi. Nie poddawaj się zbyt wcześnie — cierpliwość popłaca.
• Zwracaj uwagę na nawyki
Jednostronne żucie, ssanie, gryzienie, długotrwałe ssanie smoczka, kciuka lub trzymanie czegoś w buzi może wpływać na pracę mięśni potrzebnych do mowy. Obserwuj, a jeśli trzeba, delikatnie ograniczaj te nawyki.
• Jeśli coś Cię niepokoi — sprawdź to!
Zaufaj swojej intuicji. Nie martw się na zapas, ale działaj, jeśli masz wątpliwości dotyczące diety, narządów buzi lub mowy dziecka. W razie potrzeby umów się do specjalisty.
Pamiętaj!
Twoja obecność, spokój i uważność to najlepsze wsparcie dla rozwoju mowy dziecka. Codzienne, spokojne posiłki i cierpliwe towarzyszenie maluchowi przy stole to fundament, który procentuje przez całe dzieciństwo

Autorka Tekstu:

mgr Joanna Panek-Tryka — logopeda, terapeutka miofunkcjonalna i nauczycielka języka polskiego. Na co dzień pracuje z dziećmi w Przedszkolu Terapeutycznym i w Poradni dla Osób z Autyzmem, wspierając ich rozwój mowy, komunikacji i umiejętności społecznych w sposób holistyczny.



